kamienie-na-szaniec-2014-polska
Gatunek:

Reżyseria: 
Obsada:  , , ,


Premiera: 07 Marzec 2014
Rok produkcji: 2014
Kraj: Polska


Wersja video

Lektor: nie
Dubbing: nie
Napisy: tak
Nośnik: DVD (1)

 
 

Opis:

Rudy. Zośka. Alek. Bohaterowie Szarych Szeregów.

Opowieść o młodości, miłości i przyjaźni. O bohaterstwie, które ma wielką cenę i o walce, która stała się legendą. Byli młodzi, spragnieni życia. Nie było dla nich rzeczy niemożliwych.

Pewnego dnia obudzili się w świecie, w którym nie było już miejsca na marzenia. Stanęli przed wyborem: pochylić pokornie głowy albo zaryzykować własne życie. Nie mieli doświadczenia ani broni, ale znaleźli w sobie odwagę i siłę, by sprzeciwić się hitlerowskiej machinie. Wierzyli w przyjaźń, wolność, w Polskę. Mieli ideały. Weszli na drogę, z której nie było odwrotu. Byli jak kamienie rzucane na szaniec…

 
 

Bohaterowie

Od strony dramaturgicznej adaptacja opiera się na zderzeniu postaw dwóch bohaterów – Zośki (Tadeusz Zawadzki) i Rudego (Jan Bytnar). Pierwszy z nich pragnie, aby harcerze włączyli się do walki zbrojnej, natomiast drugi uważa, że powinni unikać bezpośredniej konfrontacji z wrogiem. Zośka i Rudy to przyjaciele, którzy działali w przedwojennym harcerstwie,  skąd w 1941 roku przystąpili do Szarych Szeregów. Aktywnie uczestniczyli w małym sabotażu (zrywanie flag hitlerowskich, gazowanie kin, kolportaż ulotek, itp.). W końcu 1942 roku znaleźli się w Grupach Szturmowych, które były formacją nastawioną na walkę zbrojną z okupantem. Jej początki były trudne, ponieważ brakowało uzbrojenia. Rok 1943 był dla nich tragiczny – aresztowanie Rudego, akcja pod Arsenałem, a potem śmierć Jana Bytnara i kilka miesięcy później Zośki.

Od lewej: Marcel Sabat (Zośka), Tomasz Ziętek (Rudy), Kamil Szeptycki (Alek)

Od lewej: Marcel Sabat (Zośka), Tomasz Ziętek (Rudy), Kamil Szeptycki (Alek)

Filmową opowieść koncentruję na „odbrązowieniu” pomnikowych postaci-legend, tak aby współczesny odbiorca znalazł w nich osoby bliskie sobie – chłopców i dziewczęta, którzy chcieliby zwyczajnie żyć, rozwijać swoje pasje, cieszyć się młodością, przyjaźnić się, kochać. Z drugiej strony film jest także kontrpropozycją wobec współczesnych trendów „odczytywania” bohaterów „Kamieni na szaniec” i ich losów w ujęciu genderowym (np. tropienie wątków homoseksualnych), co jest moim zdaniem kompletnym nieporozumieniem.

Film opowiada przede wszystkim o przyjaźni – jej bezwzględnej wartości, której nie da się oszacować statystyką, obliczaniem zysków i strat. Mówi także o wrażliwości moralnej. Zośka i Rudy nie są zawodowymi żołnierzami, nie zabijają automatycznie. Od żołnierzy różni ich to, że myślą, mają świadomość dokonywanego wyboru. Ta chwila wahania, przed samym strzałem ma bardzo wysoką cenę – czasem kosztuje życie przyjaciela, czasem własne.

 Wywiad z reżyserem

Robert Gliński (z lewej) i Marcel Sabat podczas zdjęć do filmu

Robert Gliński (z lewej) i Marcel Sabat podczas zdjęć do filmu

Dlaczego wybrał Pan akurat Marcela Sabata, Tomasza Ziętka i Kamila Szeptyckiego do głównych ról filmu?

Po pierwsze Zośka i Marcel mają pewną tajemnicę. My nie do końca wiemy, co Marcel myśli pod spodem. To ważne, że aktor, który gra główną postać ma w sobie coś więcej, niż tylko to, że staje przed kamerą i gra. W przypadku Marcela jest to naddatek nad tym, że dobrze odgrywa swoją postać. Myślę, że sam go jeszcze do końca nie rozgryzłem do tej pory.

Z kolei Tomek Ziętek, który gra Rudego to taki polski James Dean – młody i sympatyczny chłopak. Historia jego bohatera jest taka, że najpierw musimy go poznać, zobaczyć, że jest fajny, aby następnie zacząć go żałować, kiedy wpadnie w ręce Gestapo. Czujemy wtedy żal. Postać Rudego jest więc niezwykle podoba do osoby Tomka.

Kamil jest aktorem dosyć młodym, jeszcze nie ma tak daleko posuniętego warsztatu, ale ma pewnego rodzaju żarliwość i młodzieńczą naiwność. Taka była również postać „Alka”, chłopca niezwykle radosnego.

Jaką historię próbuje Pan opowiedzieć w filmie?

„Kamienie na szaniec” to przede wszystkim film o młodym pokoleniu, które podczas okupacji przeżywa okres próby, ponieważ musi walczyć i zdecydować, czy wyjść na ulicę czy nie.

Są to harcerze, Szare Szeregi, chłopcy którzy w 1939 roku zrobili maturę i chcieli studiować. Chcieli normalnie żyć, kochać się, pracować uczyć się, ale nagle okazało się, że los wyznaczył im zupełnie inną rolę. Historia zmusza ich do tego, aby szli na śmierć po kolei, jak „kamienie przez Boga rzucane na szaniec”. Tak napisał Słowacki w swoim wierszu, który był pewnym hymnem harcerzy dyskutujących i rozważających różne strony medalu. Chłopcy zastanawiali się – podjąć walkę czy nie, czy zginąć, uczyć się dalej, schować i przeżyć po to, aby tworzyć wspaniały kraj po wojnie, czy iść na barykady i prawdopodobnie zginąć.

To jest fantastyczne w tym pokoleniu, że ci ludzie o tym rozmawiali. To nie były decyzje przyjęte arbitralnie – z góry, czy narzucone przez dowódców. Te wybory rodziły się wśród nich i zapadały przy pomocy rozmów, dyskusji. To odróżnia bardzo to pokolenie od innych uczestników wydarzeń wojennych.

Making of

Singiel Dawida Podsiadło

Utwór został skomponowany do filmu Roberta Glińskiego „Kamienie na szaniec”. Inspiracją do jego stworzenia była historia bohatera powieści Aleksandra Kamińskiego – Rudy został aresztowany właśnie o 4:30 nad ranem.

 

 

Zwiastun:


 
 
 
 

Katagoria: hit kinowy, hit video
Słowa kluczowe: 
Opublikowano 4 lata temu.
Publikacja była czytana: 1132  razy.