Adam Woronowicz o roli w Czerwonym pająku


Rola w porażającym thrillerze „Czerwony Pająk” wymagała od Adama Woronowicza długich i skomplikowanych przygotowań. Aby wiarygodnie wcielić się w seryjnego mordercę – postrach Krakowa, aktor zwrócił się o pomoc do ludzi współpracujących z FBI.

IMG 0927-fot-Adam Golec

 

Jak przygotowywałeś się do roli Weterynarza?

Miałem możliwość rozmowy z psychologiem kryminalnym, który tworzy profile przestępców. Jest jedną z czterech osób, które zostały przetrenowane przez FBI w latach 90. w Polsce. Jest ekspertem w swojej dziedzinie, jego wykłady przyciągają tłumy. Sporo czytałem o seryjnych mordercach, opisy ich zbrodni itd. Te książki i artykuły otworzyły mi drzwi do pojęcia tej ciemnej strony duszy, ich obsesji i agresji. Ale jednak nawet najlepsza literatura nie da ci odpowiedzi dlaczego morderca zostaje mordercą. Ich psychika jest niemożliwa do dogłębnej analizy, nawet najbardziej uznani specjaliści nie są w stanie dotrzeć do sedna problemu.

 

Czy któryś z tych seryjnych morderców kiedykolwiek wyjaśnił dlaczego zabijał?

Nie spotkałem żadnego seryjnego mordercy, ale z tego co czytałem, nie są w stanie wyjaśnić, co nimi kieruje w momencie zabijania. Nie czują takiej potrzeby na co dzień, to przychodzi nagle, w najmniej spodziewanych momentach, pod wpływem jakiegoś nie do końca sprecyzowanego instynktu. Wtedy nie potrafią powstrzymać tej ciemnej strony swojej natury. Ale gdy to mija, zachowują się normalnie. Między kolejnymi morderstwami zwykle następują przerwy, to może być miesiąc, kilka lat, albo nawet dekad. To dlatego jest tak trudno zidentyfikować i schwytać seryjnego mordercę. Ponadto z ofiarami zawsze postępują wg schematu – to unikalny dla każdego z nich modus operandi. To wiedza powszechnie dostępna, nic jednak nie wyjaśnia co tak naprawdę dzieje się w tych ludziach, co czują gdy zabijają. Mogę sobie tylko wyobrażać, że odbieranie komuś życia może działać jak silny narkotyk. I kiedy mordercę napadnie głód, nie może się oprzeć swoim potrzebom i uzależnieniu.

 

Weterynarz wygląda zupełnie zwyczajnie. Czy to było zamierzone?

Zaobserwowaliśmy, że mordercy wcale nie wyglądają wyjątkowo, nie wyróżniają się z tłumu. To nie jest tak, że są kimś w rodzaju nadludzi z super mocami, że mają jakieś naznaczone okrucieństwem twarze. Ci ludzie zazwyczaj prowadzą podwójne życie, mają normalny dom, rodzinę, są sympatyczni i kulturalni. Gdy policja aresztuje mordercę, sąsiedzi zazwyczaj są zaskoczeni, że ten cichy, spokojny pan mógł popełnić tak odrażające zbrodnie. Marcin Koszałka chciał właśnie to pokazać. Weterynarz też ma swój moment, ale Marcin nie chciał stworzyć przerażającej postaci dziwnego, mrocznego mordercy, który mieszka w piwnicy ze stadem kotów. Chcieliśmy, żeby Weterynarz był zagadką, nawet dla samego siebie. Paradoksalnie seryjny morderca, który wygląda jak przeciętny mężczyzna, bardziej oddziałuje na widzów. Oglądając film czują się bezpiecznie, bo to przecież fikcja, ale po wyjściu z kina zorientują się, ilu widzą na ulicy zwykłych facetów w płaszczach i beretach…

IMG 0592-fot-Adam Golec

 

Jak według Ciebie wygląda relacja pomiędzy Karolem, a Weterynarzem?

Ta relacja jest na pewno bardzo złożona. Obaj są zagadkowymi i tajemniczymi postaciami. Mają bogaty świat wewnętrzny, który bardzo ciężko jest zgłębiać. Można powiedzieć, że w jakiś sposób są swoim odbiciem. Nie chodzi mi o to, że Karol widzi siebie za kilkanaście lat w Weterynarzu i na odwrót, ale raczej ich wspólne obsesje, podobne potrzeby. Gdy Weterynarz patrzy na Karola, ten staje się jego odbiciem.

 

Fiszka filmu:  Czerwony Pająk

 
Czerwony Pająk

Reżyseria: 


Obsada:
, , , ,

Gatunek:
Nagrody/nominacje:
Premiera: 27 Listopad 2015
Rok produkcji: 2015
Kraj: 


 
 
 
 

Dystrybutor filmu

 
 
 
 

Katagoria: warsztat aktora
Słowa kluczowe: , ,
Opublikowano 2 lata temu.
Publikacja była czytana: 653  razy.