Josh Brolin o roli w „Sicario”


Kluczowym członkiem obsady jest Josh Brolin, który wcielił się w wyluzowanego, acz niezwykle tajemniczego Matta Gravera, agenta, który z tylko sobie znanych powodów wprowadza Kate w tajną misję CIA.

 

Rola ta wymagała od aktora nie tylko ogromnej siły przekonywania, wielkiej charyzmy i fizycznej brawury, ale także pewnej dozy enigmatyczności. I przyznać trzeba, że niewielu amerykańskich aktorów wypada tak dobrze w rolach ukazujących mroki ludzkiej natury jak nominowany do Oscara Josh Brolin. Grane przez niego postaci zabierały widzów w dosyć niespodziewane miejsca i oferowały zaskakujące refleksje, czy to w „To nie jest kraj dla starych ludzi” i „Prawdziwym męstwie” braci Coen, czy w „W.” i „Wall Street: Pieniądz nie śpi” Olivera Stone’a, „Obywatelu Milku” Gusa Van Santa oraz „Wadzie ukrytej” Paula Thomasa Andersona. Aktor wspomina, że scenariusz do „Sicario” otrzymał tuż po zakończeniu zdjęć do „Everestu” Baltasara Kormákura, w którym zagrał Becka Weathersa, jednego z uratowanych członków feralnej ekspedycji na Mt. Everest. I dodaje, że tekst Sheridana z miejsca go wciągnął. Do tego stopnia, że nie mógł przestać myśleć o Graverze, człowieku pragmatycznym, który zrobił naprawdę bardzo wiele, by pozbyć się swego sumienia”.

– Skończyłem właśnie kręcić bardzo intensywny film, jednakże poziom adrenaliny nie tylko mi nie spadł, ale sprawił, że chciałem wziąć udział w czymś o podobnym poziomie intensywności – opowiada Brolin o swojej natychmiastowej pozytywnej reakcji na scenariusz „Sicario.

– Matt jest bardzo interesującym facetem. To agent, który zawsze wykonuje należycie swoją robotę i wierzy bezwzględnie, że to, co robi, jest całkowicie słuszne. Jego poczynania mogą wiązać się z pewnymi kosztami, to fakt, ale dla Matta uratowanie milionów ludzi od popadnięcia w śmiercionośny nałóg to cel, który uświęca wszelkie środki – kontynuuje aktor, który współpracował już z Benicio Del Toro przy kilku projektach, a możliwość kolejnej okazji do wspólnego występu była dla niego jedną z największych atrakcji całego projektu.

Sicario Josh Brolin

Josh Brolin w filmie Sicario

– Zafascynowała mnie relacja Alejandro i Matta, swego rodzaju podobieństwa między nimi, które sprawiają, że ci dwaj goście stają się awersem i rewersem tej samej monety – wyjaśnia Brolin. – Niby stanowią swoje dokładnie przeciwieństwo, niczym yin i yang, ale są częścią tego samego świata, więc muszą sobie wzajemnie pomagać. Alejandro jest lakoniczny, spokojny, kontroluje każde wypowiadane słowo, mój bohater natomiast nie potrafi przestać nawijać. W tym przypadku ma to naprawdę duży sens.

– Granie tego typu przeciwieństw to zawsze fajna zabawa, w szczególności jeśli ma się u boku kogoś takiego jak Benicio – kontynuuje wychwalanie kolegi z planu Brolin, podkreślając jednocześnie, że gadatliwość Matta prowadzi do wielu ciekawych sytuacji na ekranie: – Facet bardzo dużo mówi, ale nigdy nie wiadomo, czy tak naprawdę mówi prawdę, czy też może manipuluje swoimi słuchaczami. Z drugiej strony może także korzystać z poczucia humoru, ażeby rozładowywać kłębiące się w nim emocje. To chodząca zagadka –  mówi aktor.

Producenci i reżyser byli pod wielkim wrażeniem tego, w jaki sposób Brolin pokazał zewnętrzną pewność siebie Matta oraz jego prawdziwą osobowość, skrywaną pod maskami, która sprawia, że nie można mu do końca ufać.

– Przed kamerą Josh jest po prostu elektryzujący, emanuje ogromną energią i jest wiarygodny we wszystkim, co robi – wyjaśnia producentka Molly Smith.

– Josh to typ klasycznego amerykańskiego herosa, który idzie przez życie z podniesioną głową – kontynuuje Iwanyk.  – Ma w sobie wiele uroku, potrafi zaczarować intelektem i zadziwić kondycją fizyczną. To ktoś, kogo się kocha niezależnie od tego, czy posiada mroczną stronę.

 

Fiszka filmu:  Sicario

 
Sicario

Reżyseria: 


Obsada:
, , ,

Gatunek: ,
Nagrody/nominacje: ,
Premiera: 25 Wrzesień 2015
Rok produkcji: 2015
Kraj: USA


 
 
 
 

Dystrybutor filmu

 
 
 
 

Katagoria: warsztat aktora
Słowa kluczowe: ,
Opublikowano 2 lata temu.
Publikacja była czytana: 341  razy.