Animacja Małego Księcia


Wspaniały świat animacji poklatkowej

Mark Osborne powierzył realizację poklatkowych sekwencji filmu Jamie’emu Caliri, który stworzył obsypany nagrodami film reklamowy „Dragon” dla United Airlines oraz był współtwórcą sukcesów takich obrazów, jak „Lemony Snicket: Seria niefortunnych zdarzeń” oraz „Wszystkie wcielenia Tary”.

„Znamy się z Markiem jeszcze ze szkoły, lubię go i cenię za talent” – mówi Caliri. – „Gdy usłyszałem, że kręci film, który ma być w części animacją poklatkową, zgłosiłem się na ochotnika. Dołączył do nas Alex Juhasz, który ma świetne oko i fantastyczny styl ilustratorski. Wspólnie pracowaliśmy nad pierwszymi projektami.”

W ekipie Caliri’ego znalazł się także Anthony Scott. Cała trójka oraz Mark Osborne pracowała nad ożywieniem ilustracji z książki. „Wspólnie zdecydowaliśmy, że naszym głównym materiałem do budowy postaci będzie papier” – opowiada Scott. – „Z sekwencji wykonanych w całości z papieru przeszliśmy później do bardziej skomplikowanych scen trójwymiarowych, w których używaliśmy papieru i gliny. Na planie wyglądało to nieco teatralnie, ale odpowiednio dobrane światło pozwoliło nam uzyskać bardzo realistyczny efekt.”

Ulubioną sceną Caliri’ego jest ta, od której zaczyna się animacja poklatkowa w filmie. „W tej scenie Mała Dziewczynka zaczyna oglądać książkę Pilota” – mówi Caliri.

Maly ksiaze fotos 3

– „Patrzymy jej oczami jak ilustracje zaczynają ożywać. Papier zwija się i zaczyna przypominać chmury, a później zamienia się w piaszczyste, pustynne wydmy. Nakręciliśmy tę sekwencję w bardzo prosty sposób – z użyciem kolorowego, pociętego papieru, ułożonego na stole”.

Maly ksiaze fotos 5

Anthony Scott zgadza się z Calirim, że lalki wykonane z papieru były dobrym pomysłem, dzięki któremu ich film bardzo wyróżnia się na tle innych animacji dla dzieci. Wspomina też prace nad postacią Małego Księcia. „Pierwszym, co przyszło mi do głowy, gdy zaczęliśmy się zastanawiać nad tym, jak animować Małego Księcia, był jego szalik” – opowiada Scott. – „W książce szalik Małego Księcia jest zawsze magicznie zawieszony w powietrzu tak, jakby zawsze wiał wiatr. Po rozmowie z Markiem postanowiliśmy wykorzystać ten motyw – w każdej scenie pamiętaliśmy o tym, że jej dodatkowym bohaterem jest wiatr i że musimy zdecydować jak, skąd i w którą stronę wieje. Animatorzy dostali od nas ścisłe wytyczne na temat tego, jak powinni animować szalik”.

Animacja poklatkowa pochłaniała sporo czasu. Ilość czasu poświęconego na nakręcenie danej sceny zależało przede wszystkim od tego, jak bardzo była skomplikowana. „Scena z dwójką bohaterów, którzy idą powoli i rozmawiają jest dużo trudniejsza do zrealizowania, niż scena, w której występuje jedna postać”- wyjaśnia Scott. – „W zależności od poziomu trudności, nasi animatorzy byli w stanie wykreować od 5 do 15 sekund filmu tygodniowo”.

Podobnie, jak wielu innych członków ekipy, Scott często wracał do książki Saint-Exupéry’ego. „Książka była zdecydowanie moim największym źródłem inspiracji” – mówi Scott. – „Od dzieciństwa miałem w głowie jej ilustracje: Mały Książę odwiedza różne planety, Mały Książę spotyka na pustyni Węża, itd. Możliwość pracy przy tym filmie i ożywienia tych rysunków to dla mnie bardzo ważna rzecz”.

Magia wykreowana w komputerze

Odpowiedzialny za dostosowanie filmu do formatu 3D, Hide Yosumi, który pracował, jako dyrektor techniczny przy takich przebojach wytwórni Disneya, jak „Piorun”, „Zaplątani” i „Ralph Demolka”, razem ze swoim zespołem wynalazł specjalnie na potrzeby „Małego Księcia” nowy system rigowania (proces przypisywania złożonym obiektom specjalnych kontrolerów, tzw. „kości”, które ułatwiają ich animację). „Żeby jak najlepiej przenieść naszych bohaterów w trójwymiar, stworzyliśmy nowy, bardziej elastyczny system rigowania” – mówi Yosumi. – „Mark i animatorzy ulepszali postaci niemal przez cały okres produkcji, co znacznie wydłużało czas pracy. Nowy system pozwolił nam podmienić model dowolnej postaci na dowolnym etapie produkcji i godzinę później mieć go z powrotem w procesie produkcyjnym ze wszystkimi ulepszeniami technicznymi, które zostały wypracowane dla poprzedniego projektu”.

Maly ksiaze fotos 1

Zadaniem zespołu grafików komputerowych, nadzorowanego przez Yosumiego było wprowadzenie znanych z książki postaci do trójwymiarowego świata. „Dwuwymiarowy świat stworzony przez Saint-Exupéry’ego musieliśmy wzbogacić o jeszcze jeden wymiar” – mówi Yosumi. – „To duże wyzwanie. W każdym momencie filmu musieliśmy mieć pełny obraz postaci, która musiała wyglądać dobrze na ekranie bez względu na to, z którego punktu widzenia będzie pokazywana.

Film posługuje się własnym, specyficznym językiem, ale nie mogliśmy zapomnieć o tym, że na ten język musimy przełożyć książkę w taki sposób, żeby zachować jej tożsamość. Wiele uwagi poświęciliśmy temu, żeby dobrze połączyć ze sobą świat przedstawiony za pomocą animacji komputerowej ze światem pokazanym poprzez animację poklatkową. Trzeba było znaleźć sposób na to, żeby film nie wydawał się ani zbyt realistyczny, ani zbyt komiksowy. I żeby widzowie pokochali go, nawet, jeśli nie czytali wcześniej książki”.

 

Fiszka filmu:  Mały Książę

Le petit prince
 
Mały Książę

Reżyseria: 


Obsada:


Gatunek: , ,

Premiera: 07 Sierpień 2015
Rok produkcji: 2015
Kraj: Francja


 
 
 
 

Dystrybutor filmu

 
 
 
 

Katagoria: warsztat operatora filmowego
Słowa kluczowe: , , ,
Opublikowano 2 lata temu.
Publikacja była czytana: 776  razy.