Monika Lenczewska o zdjęciach do „Obcego nieba”


Do tej pory pracowałaś głównie poza granicami Polski. Co przekonało Cię do współpracy z Dariuszem Gajewskim przy „Obcym niebie”?

Scenariusz, pierwsza rozmowa z Darkiem i jego wizja reżyserska. Wyraźna chęć łamania perspektyw, płynnego przechodzenia z subiektywnej narracji w obiektywną.

 

Często pracujesz z międzynarodowymi ekipami filmowymi. Czy na planie widzisz różnice w pracy filmowców z poszczególnych krajów?

W Stanach Zjednoczonych i Anglii jest więcej ludzi na planie, wspaniała organizacja produkcji i zdecydowanie dłuższy etap przygotowawczy. Nigeria i Etiopia są na etapie rozwoju rynku filmowego. W RPA to wspaniale doświadczeni fachowcy i lekkość bycia, są trochę podobni do Greków. Indie to tłumy ludzi na planie (co trochę przeszkadza), ale też sporo solidnych fachowców. No i Polska to duch walki, dużo świetnych filmowców. Bardzo to szanuję.

 

Mimo, że część zdjęć odbywała się w Szwecji, czasem Polska musiała udawać skandynawskie przestrzenie. Sprawiało to jakąś trudność, jaki był Twój pomysł na spójność tych obrazów?

Konsekwentne wykorzystanie światła miękkiego, odbitego oraz mało kontrastu.

fotos z filmu Obce niebo

Basia Kubiak w filmie „Obce niebo”

 

Czy miałaś swoją koncepcję na realizację zdjęć? Czym się inspirowałaś?

Filmami Ingmara Bergmana ze zdjęciami Svena Nykvista, z pięknym, miękkim światłem. „Obce niebo” to emocjonalna historia z mocną dramaturgią. Starałam się być blisko bohaterów i delikatnie podkreślać sytuacje, w których się znaleźli. Nie lubię, kiedy wizualna strona przytłacza historię. Lubię integralność obrazu z tekstem.

 

Jak współpracowało Ci się z polskimi i szwedzkimi aktorami? Kluczową rolę odgrywa w filmie debiutująca Basia Kubiak – praca z dziećmi jest czymś wyjątkowym?

Lubię pracę z dziećmi, bo poruszają się instynktownie, co jest mi bliskie. Basia nie różniła się od swoich doświadczonych kolegów z Polski czy Szwecji. Poziom skupienia i przygotowania aktorów czuje się w każdym kadrze. Dobra obsada jest kluczem, ludzie i ich twarze są najważniejsze.

 

Do współpracy przy „Obcym niebie” zaprosiłaś mistrza oświetlenia Eda Maloney, który wcześniej pracował min. przy filmach Davida Finchera („Siedem”, „Podziemny krąg”), Tony’ego Scotta („Fan”, „Wróg publiczny”), Jamesa Camerona („Prawdziwe kłamstwa”), Olivera Stone’a („Urodzeni mordercy”) czy Anga Lee („Życie Pi”). Jak wyglądała wasza współpraca?

„Obce niebo” to nasza trzecia współpraca fabularna. Dużo rozmawiamy na etapie przygotowań, a podczas zdjęć to tylko egzekucja wcześniejszych założeń. Ed podobnie czuje światło, bardzo cenię sobie jego obecność na planie oraz doświadczenie. 

 

Fiszka filmu:  Obce niebo

 
Obce niebo
 
 
 
 

Dystrybutor filmu

 
 
 
 

Katagoria: warsztat operatora filmowego
Słowa kluczowe: ,
Opublikowano 2 lata temu.
Publikacja była czytana: 844  razy.