Casting psów do Kochajmy się od święta


W psa Cooperów, Ragsa, wcielił się pies Bolt. Wedle słów wszystkich członków obsady sprawdził się wyśmienicie i sprostał wszystkim wyzwaniom pracy na planie. „To Marlon Brando psich aktorów”, zachwyca się Jesse Nelson. „Bardzo się zżył z całą obsadą i był przez wszystkich uwielbiany.

 

Boltowi w szczególności przypadły do gustu sceny z ciotką Fishy – oboje uwielbiają jeść!”, śmieje się reżyserka. „Jestem wielką miłośniczką psów. Te zwierzęta doceniają ludzi za to, kim ci są. Każdy z bohaterów filmu ukrywa coś przed innymi, ale Ragsa nikt nie jest w stanie przechytrzyć. Psiak widzi wszystkie wady i zalety swoich ludzkich gospodarzy, ale nie próbuje nikogo oceniać. Nie leży to w jego naturze”. Nelson wspomina, że na potrzeby obsadzenia tej roli obejrzała dziesiątki przesłuchań nagranych przez jej reżyserów castingu. „Gdy tylko zobaczyłam Bolta, od razu wiedziałam, że będzie idealnym Ragsem! Miał znakomity timing, a jego trener udowodnił mi, że ten pies będzie w stanie zagrać wszystko to, o co go poproszę”. Bolt potrafił nie tylko wykonywać różne sztuczki, ale także pałaszować kolejne miski z jedzeniem w przeciągu kilku zaledwie sekund, co zawsze wywoływało zdumienie pośród całej ludzkiej ekipy.

lovethecoopers-com

Trener Bolta, Gary Mui, wyjaśnia, że pies jest po części bernardynem (ze strony matki), a po części owczarkiem australijskim (ze strony ojca). A że obie rasy są bardzo mocno ukierunkowane na wykonywanie zadań, praca na planie „Kochajmy się od święta” była dla Bolta wspaniałym doświadczeniem. Pies urodził się w parku dla zwierząt w japońskiej Osace. Pracujący tam trenerzy byli święcie przekonani, że matka Bolta była za stara na takie uciechy, więc odseparowali ją od samców, ale dość szybko przekonali się, że owczarki australijskie to bardzo zdeterminowane zwierzęta. Pewnego ranka odkryli w jej zagrodzie ojca Bolta, a kilka miesięcy później suczka urodziła dziewięcioro szczeniaków. „Bolt był pierwszym i jednocześnie największym”, opowiada Mui, dodając, że pies został obsadzony w „Kochajmy się od święta” ze względu na swoją wyjątkową prezencję. Warto nadmienić, że Bolt urodzony w 2008 roku, swoje imię zawdzięcza słynnemu sprinterowi, olimpijczykowi Usainowi Boltowi. „Gdy był szczeniakiem, wszędzie biegał, jakby nie potrafił zatrzymać się w miejscu”, kontynuuje Mui, który pracuje wraz ze swoim psim klientem dla Birds & Animals United, firmy zajmującej się tresowaniem zwierząt.

Bolt pracował właśnie na planie innego filmu, gdy nadeszła propozycja współpracy od Jesse Nelson, która w 2012 widziała psiaka w reklamie Volkswagena emitowanej na Superbowl. Oprócz występów w wielu reklamach, Bolt zagrał także w takich filmach jak: „Cziłała z Beverly Hills 3” Leva L. Spiro, „Noc w muzem 3: Tajemnica grobowca” Shawna Levy’ego (gdzie wcielał się w… tygrysa) czy „W ciemność. Star Trek” J.J. Abramsa. Już w przyszłym roku będzie można zobaczyć kolejny projekt z jego udziałem – „The Choice”. Jako owczarek australijski, Bolt musi być nieustannie aktywny, zarówno fizycznie, jak i psychicznie, gdyż w wypadku dłuższej bezczynności pies zacznie wariować. „Jeśli nie będę dawał mu czegoś do roboty, zamieni moje życie w piekło”, śmieje się Mui. „Pamiętam, że pewnego ranka, kiedy Bolt miał trzy lata, wypuściłem go na ogródek i poszedłem wziąć prysznic. W tym czasie zdołał wykopać dziurę o głębokości prawie metra! Bardzo dobrze się złożyło, że na plan Kochajmy się od święta trafiliśmy praktycznie bezpośrednio z pracy przy innym filmie, ponieważ Bolt był w dobrej formie. Zdarzało się, że gdy trafialiśmy na plan zdjęciowy po dłuższym okresie bezczynności był hiperaktywny przez pierwszy tydzień”.

Wszyscy członkowie ekipy i obsady byli maksymalnie zaangażowani w pracę z Boltem. „Diane Keaton i Amanda Seyfried za każdym razem okazywały mu pozytywne emocje, głaskały i bawiły się z nim. Ale jego ulubienicą była June Squibb. Czuć było fantastyczną chemię na planie”, kontynuuje Mui. „Z pewnością pomogło to, że w każdej ich wspólnej scenie June go karmiła lub się do niego tuliła”, dodaje ze śmiechem trener psiego aktora. „W trakcie kręcenia poszczególnych ujęć skupiliśmy się na tym, by nie dekoncentrować Bolta – żeby mógł cały czas patrzeć na mnie stojącego gdzieś poza zasięgiem kamery. Naszego pierwszego dnia na planie, podczas pracy nad sceną rodzinnego śpiewania, działo się tak dużo różnych rzeczy, że Bolt nie wiedział, gdzie się patrzeć. Podczas jednego z ujęć spoglądał w prawo, choć ja byłem po jego lewej stronie. Dopiero po chwili się zorientowałem, że obserwował Alana Arkina, którego bardzo polubił”, kontynuuje Mui. Na co John Goodman szybko dopowiada: „Jest to dla mnie kompletnie zrozumiała reakcja. Wszyscy cały czas zerkamy na Alana”.

Nelson traktowała psiaka jak normalnego członka obsady. „Spędzała dużo czasu nad planowaniem kolejnych ujęć. Była bardzo otwarta na moje sugestie, omawialiśmy razem wszystkie możliwości występu Bolta, żeby pomóc mu stworzyć jak najpełniejszą rolę. Jednocześnie nigdy nie zapominała o tym, że jest to pies i potrzebuje specjalnych warunków na planie. Była cudowna”, opowiada Mui, dodając, że jedną z cech rozpoznawczych Bolta jest to, że kochany psiak uwielbia podkradać jedzenie. „Nie potrafi się powstrzymać. Ustawiliśmy kiedyś scenę, w której wydawało mu się, że zrobił coś niecnego i nie poniósł za to żadnych konsekwencji. Każdy dobrze wytresowany pies szybko uczy się, że tak właśnie działa praca na planie. Mogę mu powiedzieć ostre nie, ale ostatecznie i tak nie poniesie żadnej kary, więc błyskawicznie łapie, kiedy może sobie pozwolić na złe zachowanie, a kiedy ma grać bycie niegrzecznym”, wyjaśnia trener Bolta.

„To naprawdę dobry pies i w 99.9% przypadków robi dokładnie to, o co go poproszę. Zdarza mu się również miewać kaprysy, w szczególności, jeśli chodzi o jedzenie. Na planie Kochajmy się od święta niecnie to wykorzystaliśmy, bo dzięki permanentnemu dokładaniu jedzenia, Bolt był w stanie wziąć udział w dwa razy większej liczbie ujęć”, śmieje się Mui, opowiadając, że najtrudniejszą sceną z udziałem psa była ta, w której Bolt biega po salonie Cooperów w poszukiwaniu pożywienia. „Był koniec dnia zdjęciowego, a Jesse chciała nakręcić całość na steadicamie. Nie mieliśmy czasu na próby, nie mogłem go także kontrolować, ponieważ kamera podążała tam, gdzie Bolt zdecydował się podążać, bez żadnych przerw. Musiał wbiec do salonu prosto z korytarza, obiec stolik, zajrzeć do miski, złapać w drodze leżącą zabawkę, przebiec znowu przez całe pomieszczenie, wskoczyć na łóżko i zacząć się nią bawić”, wyjaśnia trener Mui. „Podzieliliśmy całą scenę na kilka fragmentów i pokazywaliśmy Boltowi, czego od niego wymagamy. Próby trwały jakieś dziesięć minut, po czym zaczęliśmy kręcić. Nagraliśmy scenę kilka razy. Byłem z niego dumny”.

 

Fiszka filmu:  Kochajmy się od święta

Love the Coopers
 
Kochajmy się od święta

Reżyseria: 


Obsada:
, , , , , , ,

Gatunek:
Nagrody/nominacje:
Premiera: 04 Grudzień 2015
Rok produkcji: 2015
Kraj: 


 
 
 
 

Dystrybutor filmu

 
 
 
 

Katagoria: warsztat producenta
Słowa kluczowe: , , , , , ,
Opublikowano 2 lata temu.
Publikacja była czytana: 954  razy.