Produkcja Małego Księcia


„Mały Książę” to niezwykle piękna animacja, będąca adaptacją uwielbianej na całym świecie książki Antoine’a de Saint-Exupéry’ego. To też jedna z największych produkcji animowanych tego roku. Jej reżyserem i producentem jest Mark Osborne, który był współreżyserem nominowanego do Oscara filmu animowanego „Kung Fu Panda”. Pozostali producenci filmu to Aton Soumache, Dimitri Rassam i Alexis Vonarb, założyciele firmy produkcyjnej On Animation Studios.

Przy produkcji pracowało grono utalentowanych twórców, a w obsadzie dubbingowej znalazły się największe gwiazdy światowego kina, czyli: Jeff Bridges (Pilot), Rachel McAdams (Mama), Marion Cotillard (Róża), James Franco (Lis), Albert Brooks (Biznesmen), Mackenzie Foy (Mała Dziewczynka), Benicio Del Toro (Wąż), Ricky Gervais (Pyszałek), Paul Giamatti (Nauczyciel), Bud Cort (Król) oraz Riley Osborne (Mały Książę).

Maly ksiaze fotos 3

Scenariusz „Małego Księcia” napisali Irena Brignull („Pudłaki”) oraz Bob Persichetti, bazując na pomyśle Marka Osborne’a. Świat Małej Dziewczynki i jej Mamy jest skonstruowany w stylu nowoczesnych, komputerowych animacji, podczas gdy oparty na oryginalnych ilustracjach Saint-Exupéry’ego świat Małego Księcia został przedstawiony za pomocą klasycznej animacji poklatkowej. Dzięki temu zabiegowi, historii Małego Księcia przyglądamy się oczami Małej Dziewczynki, która poznaje ją poprzez opowieści Pilota.

 

Niewątpliwym walorem filmu „Mały Książę” jest to, że jego produkcja stała się okazją do spotkania najwspanialszych artystów animacji z Europy i Los Angeles. Bob Persichetti, współautor pomysłu na film i szef ekipy kreatywnej, pracującej nad rozwojem projektu ma imponujący dorobek filmowy – pracował przy takich filmach, jak „Tarzan”, „Mulan”, „Dzwonnik z Notre Dame” wytwórni Disneya oraz „Shrek 2”, „Potwory kontra Obcy” i „Kot w butach” DreamWorks. Dobrze pamięta dzień, w którym zadzwonił do niego Mark Osborne i opowiedział mu o swoim nowym projekcie. „Pamiętam Marka z DreamWorks, chociaż nigdy nie mieliśmy okazji pracować razem” – wspomina Persichetti. – „Ucieszyła mnie jego propozycja. Z radością dołączyłem do niedużej grupy, której zadaniem było rozwinięcie pomysłu na film”.

Persichetti przez cały okres pracy nad filmem nie rozstawał się z książką Saint-Exupéry’ego. „To był nasz przewodnik i podstawowa pomoc, gdy zmagaliśmy się z jakimiś aspektami naszej historii” – mówi Persichetti. – „Odpowiedzi szukaliśmy w książce i za każdym razem poruszało nas jej piękno i prostota. W całości jest zbudowana z subtelnych elementów: relacje bohaterów, mądrość Lisa – to niewyczerpane źródło inspiracji. Pracując nad scenariuszem łatwo zapędzić się, pójść w złym kierunku. Gdy czuliśmy, że brniemy pod górkę, wracaliśmy do książki, żeby przypomnieć sobie, na czym polega jej moc, jaki jest jej ton i udawało się nam wyprostować ścieżki”.

Persichetti uważa, że dzięki kreatywnym spotkaniom z Osborne’em i autorką scenariusza „Małego Księcia”, Ireną Brignull („Pudłaki”, „Nie oddam zamku”) narodzili się bohaterowie filmu i zostali wyposażeni w indywidualne cechy. „To piękny proces” – mówi Persichetti. – „Na podstawie skryptu i dosyć surowych opisów postaci staraliśmy się powołać je do życia – wyposażyć w charaktery, ukształtować i zindywidualizować, tak, aby widzowie odczuwali przyjemność, obcując z nimi w kinie”.

Filmowiec jest też bardzo dumny z tego, że udało się w filmie zachować poetycki ton i klimat książki. „Praca przy ‘Małym księciu’ była bardzo wyzwalającym doświadczeniem” – mówi Persichetti. – „Mogliśmy sobie pozwolić na całkowitą wierność książce, którą przecież wszyscy kochamy. Nie sądzę, żeby było to możliwe, gdyby film realizowało jakieś wielkie studio filmowe. One kierują się tak skomplikowanymi zasadami, że łatwo byłoby wśród nich zagubić to, co jest sercem tej opowieści”.

Maly ksiaze fotos 5

Brytyjska scenarzystka, Irena Brignull, podziela zdanie Persichettiego. „Pisanie scenariusza z Markiem było wspaniałym doświadczeniem” – mówi Brignull. – „Mark jest osobą bardzo otwartą na pomysły, chętnie dzieli się swoimi przemyśleniami i słucha innych. Nawet głupie pomysły są warte zastanowienia, bo mogą dać początek jakimś dobrym rozwiązaniom. Na naszych spotkaniach w Los Angeles pojawiało się wiele genialnych idei. I wiele z nich wykorzystaliśmy w filmie”.

„Pamiętam książkę ‘Mały Książę’ z dzieciństwa – mieliśmy jeden egzemplarz w domu i często oglądałam jej ilustracje” – wspomina Brignull. – „Rysunki były naszym pierwszym źródłem inspiracji. Pracując nad scenariuszem i koncepcją wizualną filmu mieliśmy cały czas w głowie dwa najważniejsze przesłania, płynące z książki. Pierwsze z nich zawiera się w zdaniu: ‘Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu’, a drugie w pytaniu: ‘Jak, będąc dorosłym, zachować swój dziecięcy entuzjazm do świata?’. Uznaliśmy, że dobrym pomysłem jest pokazanie, jaki wpływ na jednego z bohaterów naszego filmu wywrze książka o Małym Księciu. Od tego zaczęliśmy. Pierwsze rysunki przygotowane przez naszych animatorów pomogły nam rozwinąć tę historię”.

Jednym z najważniejszych artystów w zespole animatorów, odpowiedzialnym za unikalny wygląd filmu oraz scenografię jest Lou Romano, który wcześniej pracował przy takich produkcjach Pixara, jak „Iniemamocni” i „Odlot”. Romano bardzo ucieszył się z możliwości współpracy z Osborne’em, z którym studiował w Cal Art, gdzie nakręcili razem kilka filmów krótkometrażowych. „Lubię pracować z Markiem i bardzo spodobała mi się historia, którą tym razem wymyślił” – mówi Romano. – „Gdy dołączyłem do ekipy pracującej przy ‘Małym Księciu’ wiele projektów rysunkowych zostało już opracowanych i było naprawdę świetnych. Mark poprosił mnie, żebym znalazł pomysł na to, jak połączyć je w spójną całość”.

Jako scenograf filmu, Romano zajął się uspójnieniem warstwy obrazowej filmu pod względem stylu, kolorystyki i światła w obu stylach animacji, zastosowanych w filmie. „Od początku poruszaliśmy się w obrębie konkretnego, znanego z książki stylu i nastroju rysunków, co znacznie ułatwiło nam pracę” – mówi Romano. – „W pracy z Markiem zabawne było to, jak dobrze się dogadywaliśmy, mimo że pracowaliśmy w dwóch różnych, oddalonych od siebie miejscach. Czułem, że mamy ze sobą taki sam kontakt, jak wtedy, gdy kręciliśmy filmy w szkole. Myśleliśmy podobnie, zwłaszcza, jeśli chodzi o klimat naszego filmu”.

Choć projekt długo się rozwijał, Romano wiedział, że Osborne miał od początku bardzo klarowną wizję tego, jak powinny wyglądać przenikające się w filmie światy. „Świat Pilota jest ciepły i magiczny, podczas gdy świat Małej Dziewczynki jest raczej chłodny, sztywny i dużo bardziej uporządkowany” – mówi Romano. – „Zawsze było dla mnie ważne, żeby projekt korespondował z emocjami, które chcemy wywołać u widzów”.

Poza książką, inspiracją dla Romano były filmy genialnego francuskiego reżysera Jacquesa Tati, jak choćby „Playtime”, czy „Mój wujaszek”. „Humor Tati’ego polega na tym, że potrafił pokazać w satyryczny sposób świat ludzi dorosłych” – mówi Romano. – „Był wspaniałym wizjonerem i umiał opowiadać historie. Dlatego jego pomysły tak świetnie się sprawdzały. Szukając źródła inspiracji oglądaliśmy też stare animacje zrealizowane techniką poklatkową. Mam nadzieję, że pomysły zaczerpnięte z modernistycznego stylu lat 50. i 60. są widoczne w scenach pokazujących prawdziwy świat. W filmie wykorzystaliśmy ten sam charakterystyczny, prosty i funkcjonalny styl, również po to, aby kontrastował z bogatszym i nieco dziwacznym stylem świata Pilota”.

Maly ksiaze fotos 1

Scenografka Celine Desrumaux („Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część I”, „Asteriks i Obeliks: Osiedle Bogów”) uważa, że dzięki połączeniu animacji poklatkowej i komputerowej udało się uzyskać obraz, który charakteryzuje się prostotą, pięknem i naiwnym, dziecięcym urokiem. „Zrobiłam wszystko, co w mojej mocy, żeby wiernie odtworzyć ilustracje z książki” – mówi Desrumaux. – „Charakterystycznymi elementami większości wydań ‘Małego Księcia’ jest błękitne jak niebo lub granatowe tło okładki. Zastanawiałam się, jak mogłabym to zmienić, pozostając wierna książce. Zaczęłam rozmyślać o książce; próbowałam odpowiedzieć sobie na pytanie, z czym mi się ona kojarzy, jakie obrazy wyświetlają się w mojej pamięci. Kolorem, który jako pierwszy przyszedł mi na myśl był biały – biel zapisanych stron, biel tła akwarelowych ilustracji, biel, na której błyszczą złote gwiazdy. Drugim kolorem była złocista żółć – piasek na pustyni, słońce i gwiazdy. To był nasz punkt wyjścia. Kolory naszego filmu”.

Dla uznanego artysty Petera de Sève, projektanta postaci do „Małego Księcia”, praca nad filmem stała się okazją do ponownego sięgnięcia po książkę, którą przeczytał jako nastolatek. „Myślę, że nie do końca zrozumiałem tę książkę, gdy czytałem ją w młodości, ale tym razem poruszyła mnie do głębi” – mówi de Sève. – „Kiedy zadzwonił do mnie Mark Osborne, jego propozycja trochę mnie wystraszyła. Chciał, żebym przeprojektował postaci, które miliony osób na całym świecie mają po prostu wyryte w głowach! Jednak entuzjazm Marka i jego wizja filmu przekonały mnie, że można to zrobić, nie odchodząc zbyt daleko od pierwowzoru”.

Peter de Sève pracował przy wielu wspaniałych filmach dla dzieci – jest autorem uwielbianych postaci z filmów z serii „Epoka lodowcowa”, a także „Tarzana” i „Dzwonnika z Notre Dame” Disneya, „Księcia Egiptu” DreamWorks oraz „Gdzie jest Nemo?” i „Dawno temu w trawie” Pixara. Projektant zauważył, że rysunki Saint-Exupéry’ego są narysowane w bardzo prosty sposób, niemal dziecięcą kreską. „Te ilustracje otwierają szerokie pole do interpretacji” – mówi de Sève. – „Zadanie polegało na tym, żeby uchwycić ich klimat, to, co jest kwintesencją stylu Saint-Exupéry’ego i przenieść do naszego filmu.”

Maly ksiaze fotos 2

De Sève przygotował kilka projektów każdej z postaci filmu i przedstawił je Osborne’owi do wyboru. „Zwykle najtrudniejszą postacią do zaprojektowania jest główny bohater” – mówi animator. – „W tym przypadku miałem do czynienia z postacią, którą wszyscy dobrze znają i wiedzą jak wygląda. Wykonałem około trzydziestu różnych rysunków Małego Księcia i wysłałem je Markowi. Omawialiśmy i poprawialiśmy każdy szczegół jego wyglądu – twarz, proporcje, kostium – tak długo, aż poczuliśmy, że udało nam się uchwycić tę postać. Zawsze czułem, że Małego Księcia otacza delikatna aura smutku i rozczarowania światem, która wyróżnia go spośród innych dziecięcych bohaterów kreskówek. Dlatego też większość moich projektów Małego Księcia robiła dosyć melancholijne wrażenie, ale starałem się oddać w nich także jego urok i ciekawość. Mały Książę potrafił dostrzec piękno w małych rzeczach; chciałem, żeby jego wygląd oddawał subtelność jego charakteru”.

Zdaniem szefa zespołu animatorów, Jasona Boose’a, który pracował, jako animator przy filmach „Lilo i Stich” Disneya oraz „Auta”, „Ratatuj” i „Odlot” Pixara, największym wyzwaniem było pogodzenie poetyckiego stylu książki z tradycyjnym stylem narracji współczesnych animacji. „To film, który opowiada o emocjach” – mówi Boose. – „Bardzo staraliśmy się, żeby pokazać je odpowiednio i wiarygodnie. Dużo pracy poświęciliśmy na zbudowanie przyjaźni Pilota z Małą Dziewczynką. Pokazanie ich więzi, która z czasem przeradza się w głęboką przyjaźń było trudnym zadaniem”.

Boose zauważa także, że pracując na planie „Małego księcia” czuł dużo większą swobodę twórczą. „Pracowałem z niedużym zespołem, który pozwalał na bliższy kontakt” – mówi Boose. – „W przeciwieństwie do pracy dla wielkiej wytwórni filmowej, w której każdy ma bardzo konkretne zadanie, my byliśmy zaangażowani w wiele różnych aspektów powstawania filmu. Proces jest generalnie taki sam, ale atmosfera jednak inna – w naszym małym zespole wszyscy byli z całego serca oddani temu filmowi. Niesamowity był też Mark – reżyserował animatorów tak, jakby byli aktorami na planie. Bardzo związaliśmy się z filmem i naszymi bohaterami”.

Boose uważa, że „Mały Książę” jest dowodem na to, że produkując film animowany wcale nie trzeba trzymać się sztampy i powszechnie obowiązującej formy. „Filmy animowane nie muszą być takie same, obliczone wyłącznie na to, żeby w każdej minucie projekcji dostarczać widzowi rozrywki” – mówi animator. – „Można zrobić poetycką animację, która posiada głębię, a jednocześnie podoba się publiczności. Mam nadzieję, że za pomocą naszego filmu pokazaliśmy, co można osiągnąć w animacji, gdy przekroczy się granicę tego, jaka animacja powinna być.”

 

Fiszka filmu:  Mały Książę

Le petit prince
 
Mały Książę

Reżyseria: 


Obsada:


Gatunek: , ,

Premiera: 07 Sierpień 2015
Rok produkcji: 2015
Kraj: Francja


 
 
 
 

Dystrybutor filmu

 
 
 
 

Katagoria: warsztat producenta
Słowa kluczowe: ,
Opublikowano 2 lata temu.
Publikacja była czytana: 661  razy.