Produkcja Sagi Wikingów


Nowi bohaterowie z dawnych czasów

Wspaniali herosi i ich okrutni wrogowie, niesamowita walka o przetrwanie podczas sztormu, starannie odtworzone kostiumy i broń z epoki, surowe warunki życia w Europie z IX wieku – wszystkie te elementy, przedstawione za pomocą środków wyrazu, jakimi dysponuje nowoczesne kino składają się na „Sagę wikingów”.

Producent Ralph S. Dietrich przegapił wszystkie filmy o wikingach, a jednak postanowił zająć się tym właśnie tematem. „Chciałem nakręcić film o wikingach” – mówi Dietrich. – „Nie jakiś tam zwykły film o wikingach, ale wspaniałe, niepowtarzalne dzieło. Kino przez duże ‘k’”. Dietrich, który jest szefem Elite Film AG oraz Elite Film Production AG, zna dobrze gusta publiczności. „Wiedziałem już wcześniej, że wikingowie mają sporą grupę fanów, a gdy zobaczyłem wikingów na okładce magazynu Spiegel, pomyślałem, że najwyższa pora, żeby zabrać się za produkcję filmu. Wikingowie to temat, który ekscytuje ludzi na całym świecie” – mówi producent.

Od samego początku było oczywiste, że za sterami tej produkcji stanie reżyser Claudio Fäh. „Nabrałem ochoty na współpracę z Claudio, gdy obejrzałem jego pierwszy film” – mówi Dietrich. – „Od wielu lat przymierzaliśmy się do tej współpracy, rozmawialiśmy o tym za każdym razem, gdy odwiedzałem Los Angeles”.

Gdy rozpoczęły się przygotowania do produkcji „Sagi wikingów”, Dietrich nie miał wątpliwości co do tego, że najlepszym reżyserem filmu będzie Fäh. „Claudio to specjalista od kina akcji, żaden z jego filmów nie był komedią romantyczną” – mówi producent. – „Byłem przekonany, że naszą opowieść o wikingach powinniśmy nakręcić w stylu kina akcji, więc wybór reżysera, który tak świetnie porusza się w tym gatunku był prostą decyzją.” Claudio Fäh bez wahania podjął wyzwanie. „Nakręcenie takiego filmu jest jak spełnienie największego marzenia z dziecięcych lat” – mówi reżyser. – „Twardzi, nieustraszeni mężczyźni idą na wojnę! Niezwykle wizualny temat, tym bardziej, że osadzony w tak odległych czasach. Mogliśmy naprawdę zaszaleć, pokazać morze ognia i krwi, walkę w deszczu i mgle.”

Producenci, Ralph S. Dietrich i Daniel Höltschi, powierzyli napisanie scenariusza Matthiasowi Bauerowi i Bastianowi Zachowi. Austriacy, którzy są autorami scenariusza do horroru „Wycieczka bez powrotu” z 2011 roku, mieli całą masę pomysłów, w których zawarli zarówno klasyczne elementy kina akcji, jak i całkiem nowe tricki. „Od początku znane nam były założenia lokalizacyjne i budżetowe, ale jeśli chodzi o kreowanie postaci i pomysły na rozwój fabuły mieliśmy całkowicie wolną rękę” – mówią scenarzyści.

 

Ze Szkocji do Republiki Południowej Afryki

Na pomysł kręcenia zdjęć w Republice Południowej Afryki wpadł Frank Kaminski, dyrektor zarządzający w Jumping Horse film GmbH. „Gdy Frank zaproponował nam filmowanie w Afryce, pomyślałem sobie, że to wariacki pomysł” – wspomina Claudio Fäh. – „Do czasu, gdy zobaczyłem zdjęcia z wybranych przez niego lokalizacji. One rozwiały moje wątpliwości – wiedziałem, że chcę kręcić właśnie tam. Bogaty krajobraz RPA przypomina skaliste wybrzeża Szkocji, a niektóre części tego kraju mają także bardzo podobny klimat. „Większość osób wyobraża sobie, że RPA to takie słoneczne miejsce” – mówi reżyser. – „Tymczasem w południowych rejonach zimą bywa bardzo chłodno, często zdarzają się ulewne deszcze i burze”.

Kadr z filmu Saga Wikingów

 

Wielkie nazwiska, świetni aktorzy

Główną rolę Asbjörna, przywódcy wikingów, powierzono angielskiemu aktorowi, Tomowi Hopperowi, który mimo młodego wieku może się poszczycić imponującą liczbą fanów. Popularność zdobył dzięki roli Billy’ego Bonesa w wyprodukowanym przez Michaela Baya serialu „Piraci” oraz roli Sir Percivala w serialu „Przygody Merlina”. „Mieliśmy ogromne szczęście, że udało nam się zaangażować Toma do tej roli” – mówi reżyser. – „W jego potężnym, wytrenowanym ciele kryje się dusza małego, żądnego przygód chłopca. Łączy imponującą siłę z wrażliwością, a tej właśnie kombinacji potrzebowaliśmy do roli Asbjörna”.

Kadr z filmu Saga Wikingów

Głównego rywala Asbjörna, Bovarra, zagrał pochodzący ze Szwajcarii aktor Anatole Taubman, znany z roli w filmie „007 Quantum of Solace” oraz seriali „Dynastia Tudorów” i „Filary Ziemi”. „Zdecydowałam się przyjąć tę rolę, ale powodem wcale nie było to, że film opowiada o wikingach” – mówi Taubman. – „Po prostu bardzo spodobała mi się ta historia. A to, że rozgrywa się w takich, a nie innych realiach historycznych dodawało jej pikanterii.” Bovarr oraz jego młodszy brat Hjorr dowodzą gromadzie najemników nazywanych Wilkami. „Wilki są znane ze swojego okrucieństwa i brutalności, ale także z doskonałej organizacji i skuteczności” – mówi Claudio Fäh. – „Są jak gang motocyklowy Hell‘s Angels albo Navy Seals. W porównaniu z nimi wikingowie są jak banda hippisów.” W rolę Hjorra, młodszego z braci, wcielił się Ed Skrein, znany z serialu „Gra o tron”.

 

Kadr z filmu Saga Wikingów

Jedyną kobietą w obsadzie filmu jest Charlie Murphy, która wcieliła się w postać szkockiej księżniczki Inghean. „Nie jestem pewien, jak Charlie radziła sobie na planie z tak potężną dawką testosteronu” – żartuje reżyser. – „Mogę za to powiedzieć, że zagrała świetnie, jej bohaterka bywa czasami większym zakapiorem, niż niektórzy wikingowie.” Zdaniem Murphy, Inghean jest typem chłopczycy: „To dziewczyna niezależna i samodzielna – wyprzedza pod tym względem swoje czasy” – mówi aktorka. – „Uciekła od ojca, ale nie miała okazji, żeby nacieszyć się wolnością, bo szybko wpadła w ręce wikingów”.

Rolę Thoralda, wikinga, który świetnie strzela z łuku, zagrał Ken Duken, niemiecki aktor znany z serialu „Tajemnice hotelu Adlon”. Jego najbliżsi towarzysze to Björn, którego zagrał James Norton oraz Grim (debiutujący na dużym ekranie Mark Strepan) i Gunnar (w tej roli Darrell D’Silva – aktor teatralny, członek słynnej trupy Royal Shakespeare Company). „Nie miałem wcześniej okazji zagrać większej roli w filmie kostiumowym, więc czerpałem dużo przyjemności z noszenia skór, żłopania piwa i towarzystwa silnych facetów” – mówi James Norton.

Rola wojowniczego mnicha Conalla przypadła gwieździe serialu „Czysta krew”, Ryanowi Kwantenowi, natomiast wikinga Haldora zagrał jedyny w zespole aktor z RPA – Richard Lothian.

 

Legenda heavy metalu w obsadzie

Nietypowym członkiem ekipy aktorskiej jest Johan Hegg – wokalista znanego na całym świecie szwedzkiego zespołu heavy metalowego Amon Amarth. „Saga wikingów” to pierwsza rola Hegga, ale nie pierwsze spotkanie z wikingami – to tematyka obecna w większości piosenek jego zespołu. Producent Ralph S. Dietrich uczestniczył w koncercie Amon Amarth podczas Wacken Open Air Festival w Schleswig Holstein. „Gdy zobaczyłem rzeszę fanów zespołu ubranych w hełmy z rogami, pomyślałem, że musimy mieć Johana w obsadzie naszego filmu” – mówi Dietrich.

Jednak Claudio Fäh był raczej sceptyczny: „Zobaczyłem zdjęcia Johana Hegga i pomyślałem sobie, że to jest facet, po którym mogę się spodziewać jedynie tego, że mi przyłoży” – wspomina reżyser. – „Ale gdy nawiązałem z nim kontakt przez Skype’a i porozmawialiśmy przez chwilę, przekonałem się, że to miły człowiek, całkowite przeciwieństwo własnego, agresywnego wizerunku. Szybko doszliśmy do porozumienia i Johan dołączył do obsady”.

 

Kostiumy z epoki

Kostiumografka Moira Anne Meyer zaprojektowała stroje dla wszystkich postaci z filmu. „Korzystałam z materiałów, które były znane w epoce wikingów, czyli głównie z lnu, wełny i bawełny” – wyjaśnia Meyer. – „Wykonywaliśmy je stosując tradycyjne techniki – kostiumy i buty dla głównych bohaterów były szyte ręcznie. Na koniec trochę je postarzyliśmy, żeby wyglądały na lekko znoszone”.

Kadr z filmu Saga Wikingów

O indywidualny wygląd i fryzurę każdego z wikingów zadbała charakteryzatorka Ayten Morgenstern. „Wikingowie musieli mieć praktyczne fryzury, żeby nie narażać się na niebezpieczeństwo podczas walki. Obcinali włosy krótko, albo zaplatali je” – wyjaśnia charakteryzatorka. – „Razem z Claudio doszliśmy do wniosku, że nie chcemy powielać stereotypu jakoby wikingowie byli wytatuowani od stóp do głów. Ostatecznie zdecydowaliśmy się tylko na blizny i drobne elementy wyglądu indywidualizujące postaci.” Zespół charakteryzatorów musiał zadbać również o to, by bohaterowie wyglądali wiarygodnie na każdym etapie swojej podróży. Oznaczało to przede wszystkim pilnowanie, by każdy z wikingów miał na sobie w poszczególnych scenach odpowiednią ilość krwi, brudu, potu i kurzu.

 

Wilki, konie i sokoły

W przeciwieństwie do wikingów, Wilki, czyli banda najemników, budzą strach już na pierwszy rzut oka. „W scenariuszu zostali opisani jako ludzie znikąd, ubrani w futra i skóry zwierzęce, dosiadający czarnych rumaków” – mówi Meyer. Ten opis natchnął kostiumografkę do pomysłu, by umieścić ludzkie czaszki z tyłu ich hełmów i jeszcze bardziej zdemonizować ich wygląd. „Żeby zostać Wilkiem, trzeba zabić” – wyjaśnia Anatole Taubman. – „Czaszka pierwszej ofiary staje się złowrogą ozdobą hełmu Wilka.” „Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem na planie bandę Wilków wyłaniającą się z lasu, wydawało mi się, że patrzę na oddział orków z ‘Władcy pierścieni’.” – mówi Mark Strepan.

Przywódca Wilków, Bovarr, nie rozstaje się z sokołem, który sprawdza się jako szpieg i niebezpieczne oręże w walce. „Sokoły to majestatyczne i groźne ptaki, które mają wzrok dwanaście razy lepszy niż człowiek” – mówi Tubman, który przeszedł specjalne szkolenie pod okiem trenera, Hanka Chambera, żeby wiedzieć jak radzić sobie na planie z tak nietypowy partnerem. – „Na początku bałem się, że ptaszysko wydziobie mi oczy i rozszarpie nos, ale z czasem okazało się, że dziób nie jest problemem – najgroźniejsze są ostre szpony.” Mimo początkowych obaw, aktor bardzo przywiązał się do swojego sokoła. W chwilach wolnych od zdjęć odwiedzał farmę Hanka Chambera, żeby dowiedzieć się więcej o tych niezwykłych ptakach.

 

Groźny mnich i księżniczka w czerwieni

Lady Inghean, którą zagrała Charlie Murphy nie ubiera się jak typowa księżniczka. „Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam Charlie, pomyślałam sobie, że do jej irlandzkiej jasnej cery i długich ciemnych włosów doskonale pasowałaby czerwona suknia” – mówi Meyer. – „Nawet jeśli wygląda w niej trochę jak Czerwony Kapturek, nie potrafię wyobrazić sobie jej w niczym innym.” W pierwszych scenach Ayten Morgenstern robiła Charlie elegancki makijaż i fryzurę godną księżniczki, ale w miarę rozwoju akcji, gdy Inghean z zakładniczki przemienia się w rozbójniczkę, również jej wygląd ulega zmianie – wyszukane upięcie włosów zastępuje prosty i wygodny kok, ubrania noszą ślady zużycia. „Musieliśmy skrócić sukienkę Inghean, żeby mogła się swobodnie poruszać” – wyjaśnia Meyer. – „Żeby usprawiedliwić nietypowy, jak na tę porę roku zabieg, wymyśliliśmy odpowiednią historyjkę: księżniczka rozdarła suknię, gdy zbierała w lesie grzyby i jagody”.

W jeszcze krótsze szaty został przyodziany Ryan Kwanten, który wcielił się w postać mnicha Conalla. „Celowo zrezygnowałam z typowego długiego habitu, jaki nosili w tamtych czasach mnisi – to budzi automatyczne skojarzenia z Seanem Connery’m w ‘Imieniu Róży’” – wyjaśnia Meyer. – „Nasz mnich bierze aktywny udział w walce, więc postanowiliśmy poświęcić wierność historii na rzecz wygody.” Podczas, gdy większość aktorów, grających wikingów była zmuszona nosić peruki, mnisia fryzura Kwantena wymagała cięcia, a nie uzupełnień. Aktor łatwo pogodził się ze zmianą swojego wyglądu: „Czasami trzeba coś poświęcić dla dobra filmu – w przypadku ‘Sagi wikingów’ ofiarą były moje włosy”.

 

Trudny klimat

Podobnie jak wikingowie, którzy podczas swoich wypraw musieli stawić czoła trudnym warunkom pogodowym, ekipa aktorska również nie była rozpieszczana przez klimat Szkocji i RPA. W obu lokalizacjach pogoda był uciążliwa. „Mottem naszego filmu powinno być ‘człowiek kontra natura’” – mówi producent Frank Kaminski. Zgadza się z nim Ralph S. Dietrich: „Czasami kręciliśmy w naprawdę dzikich warunkach. Najgorsza była mgła, bo przed zimnem i deszczem ostatecznie można się schronić. Mgła była powodem przerwy w zdjęciach, a to sporo nas kosztowało. Ale mimo tych przeciwności, cieszyliśmy się, że realizujemy film w klimacie tak podobnym, do tego w którym żyli prawdziwi wikingowie”.

 

Wszystkie rodzaje broni

Szef liczącej trzydzieści pięć osób ekipy kaskaderów Anthony Mo Marais był odpowiedzialny za perfekcyjną choreografię licznych scen walki. Wiele tygodni przed rozpoczęciem zdjęć ćwiczył z aktorami, oswajał ich z bronią i przygotowywał do tych wymagających dużej precyzji scen. „Używaliśmy stalowych mieczy, którymi naprawdę można było się zranić” – opowiada Marais. Aktorzy musieli przede wszystkim nauczyć się zachowywania odpowiedniego dystansu w stosunku do przeciwnika, a w sytuacjach wymagających szczególnych umiejętności – oddawania pola kaskaderom. Jednak, gdy tylko było to możliwe, w scenach walki aktorzy grali samodzielnie.

Kadr z filmu Saga Wikingów

„Sceny walki wyglądają naprawdę wiarygodnie” – mówi Johan Hegg. – „To bardzo krwawe i brutalne potyczki.” W niektórych scenach, poza aktorami i kaskaderami, grały także manekiny – to one przyjmowały najgorsze ciosy. Za ich wykonanie i realistyczny wygląd odpowiadał Jaco Snyman, który pracował wcześniej z Claudio Fähem przy jego thrillerze akcji „Snajper: Kolejne starcie”.

Wikingowie i Wilki używają w filmie różnych rodzajów broni, mają też odmienny styl walki. Rekwizytorzy na planie zgromadzili nie tylko różnego rodzaju miecze, ale także topory, sztylety, łuki, strzały, kusze i rozmaite akcesoria. Szczęśliwie, głównie za sprawą roli w serialu „Piraci”, Tom Hopper miał doświadczenie we władaniu mieczem. Darrell D’Silva uczył się rzucania toporem, a Ken Duken trenował strzelanie z łuku. „Thorald w strzelaniu z łuku stosuje dawną technikę, dzięki której jest w stanie wystrzelić następną strzałę, zanim pierwsza osiągnie swój cel” – mówi Duken. – „Claudio pokazał mi nagrania występów duńskiego łucznika Larsa Andersona, który strzela w ten sposób. Uczyłem się od niego. Muszę przyznać, że zaskoczyło mnie to, jak szybko udało mi się opanować podstawy.”

Bronią Hjorra, którego zagrał Ed Skrein, był długi miecz i sztylet z wyrzeźbionym motywem wilka na rękojeści. „Prawdziwą siłą Hjorra jest agresja” – mówi Skrein. – „Jego styl walki zasadniczo różni się od zwinnych i przemyślanych ruchów Asbjörna. Wszystko w wykonaniu Hjorra jest dużo bardziej surowe, brudne i brutalne. Chcieliśmy, żeby widzowie czuli niepokój, widząc go podczas walki.”

Chociaż „Saga wikingów” obfituje we wspaniałe i krwawe sceny walki, są w niej również spokojniejsze chwile. „Pokazujemy naszych bohaterów nie tylko w sytuacjach, w których walczą o życie, ale także w zwyczajnych momentach” – mówi scenarzysta Leo Gregory. – „Myślę, że ten film ma wszelkie predyspozycje ku temu, żeby spodobać się fanom kina akcji, ale także widzom, którzy szukają w kinie wzruszeń i opowieści o emocjach.”

 

Fiszka filmu:  Saga Wikingów

Northmen: A Viking Saga
 
Saga Wikingów

Reżyseria: 


Obsada:
, ,

Gatunek:

Premiera: 01 Maj 2015
Rok produkcji: 2014
Kraj: Niemcy, RPA, Szwajcaria


 
 
 
 

Dystrybutor filmu

 
 
 
 

Katagoria: warsztat producenta
Słowa kluczowe: , ,
Opublikowano 3 lata temu.
Publikacja była czytana: 1345  razy.