Denis Villeneuve o reżyserii „Sicario”


Kanadyjski reżyser był od dawna znany z ambitnych projektów filmowych, które łączyły w sobie intensywną akcję oraz ważkie pytania o ludzką naturę, prowokując wśród widzów niezliczone dyskusje.

Nakręcił między innymi „Labirynt” (Hugh Jackman i Jake Gyllenhaal w dramatycznej historii o ojcu desperacko poszukującym swego porwanego dziecka) oraz „Pogorzelisko” (nominowana do Oscara, przejmująca opowieść o pochodzących z Bliskiego Wschodu bliźniakach, które próbują rozwiązać mroczną tajemnicę z własnej przeszłości). Niedawno zostało ogłoszone, że to właśnie Denis Villeneuve podąży śladami Ridleya Scotta i podejmie się jednego z największych wyzwań istniejących we współczesnym Hollywood – reżyser został zatrudniony do stworzenia kontynuacji legendarnego „Łowcy androidów”. Nie było więc żadnych wątpliwości, że Kanadyjczyk znakomicie odnajdzie się w świecie „Sicario”, będzie w stanie wyciągnąć z tej opowieści wszystkie intensywne emocje oraz ukazać skomplikowane dylematy moralne targające sumieniami głównych bohaterów.

 

Sicario 2

Villeneuve przyznaje, że odebrał opisaną w scenariuszu historię dosyć osobiście, jednakże postanowił, że pozbawi się możliwości wydawania jakichkolwiek osądów i pozwoli zadecydować każdemu widzowi z osobna, czy metody, z których korzystają filmowi agenci specjalni, rzeczywiście można usprawiedliwić „wyższym celem”. „Zawsze uważałem, że świat nie jest czarno-biały, a pojęcia dobra i zła wywodzą się raczej z wychowania w konkretnej kulturze oraz czynników geopolitycznych”, opowiada reżyser. „Czy istnieje jakiś środek zaradczy na rosnący nieustannie handel narkotykami? Kto wie, nie mnie nad tym się rozwodzić. Sicario podejmuje wiele trudnych pytań, ale znajdywanie odpowiedzi pozostawia publiczności”. W północnym Meksyku pojęcia dobra i zła tak naprawdę nie istnieją i być może nikt, nawet tak praworządna osoba jak Kate Macer, nie jest w stanie uniknąć „skażenia własnej duszy”. Villeneuve wyraźnie podkreśla, że należy zawsze pamiętać, iż zwalczanie terroru terrorem zmienia nie tylko ludzi, ale też całe społeczeństwa.

 

Sicario Emily-Blunt

Emily Blunt w filmie Sicario

Sicario to po części film o złudzeniu, któremu ciągle się poddajemy, że Stany Zjednoczone będą zawsze w stanie rozwiązywać wszystkie problemy całego świata. Na dodatek maksymalnie efektywnie i pozostając niewidocznymi”, mówi Villeneuve. „Kiedyś była to dosyć pocieszająca myśl, ale od tamtego czasu świat stał się o wiele bardziej skomplikowanym miejscem. Mamy potrzebę oglądania w kinie superbohaterów, jednakże w rzeczywistości bohaterowie przeważnie muszą ubrudzić sobie ręce, ponieważ w starciu z prawdziwym złem zostają postawieni przed niemożliwymi do rozwiązania dylematami moralnymi”, wyjaśnia reżyser. „Problematyka Sicario mnie fascynuje. Jak daleko można się posunąć, żeby powstrzymać kartele? Czy da się z nimi wygrać, nie stosując ich metod?”. A producent Thad Luckinbill dodaje: „Sicario to próba odpowiedzenia na kluczowe obecnie pytanie: w jaki sposób należy radzić sobie z potworami i czy istnieje jakaś granica, chociażby wyznaczana przez prawo, której nie należy przekraczać?”.

 

Film powstawał w Albuquerque w Nowym Meksyku, w El Paso w Teksasie oraz w meksykańskim Veracruz. Villeneuve zafascynował się obszarem przygranicznym, próbując odzwierciedlić na ekranie ostre i niegościnne, acz w jakiś przedziwny sposób poetyckie pustkowia zapełniające przestrzeń dzielącą oba kraje. Tym bardziej, że wszystkie krajobrazy służą jednocześnie metaforycznemu ukazywaniu emocji, które targają Kate. W tym celu kanadyjski reżyser zebrał wokół siebie zaufaną grupę współpracowników. W jej skład weszli między innymi jedenastokrotnie nominowany do Oscara autor zdjęć Roger Deakins („Skyfall” Sama Mendesa, „Skazani na Shawshank” Franka Darabonta), nominowany do Oscara scenograf Patrice Vermette („Młoda Wiktoria” Jean-Marca Vallée) oraz kostiumografka Renée April, która ma na swoim koncie zarówno produkcje stricte realistyczne („Labirynt” Denisa Villeneuve’a), jak i zachwycające filmy fantasy („Geneza planety małp” Ruperta Wyatta). „Kolory i tekstura Sicario są bezpośrednio inspirowane wyglądem Chihuahua Desert”, wyjaśnia Villeneuve. „Chciałem, żeby bohaterowie stawali się ciemnymi sylwetkami miażdżonymi przez promienie słoneczne”.

Kanadyjski reżyser kontynuuje swoją wizję: „Kręciliśmy akurat w porze monsunowej, więc każdego dnia chmury burzowe układały nam fenomenalne wzory na niebie, które stało się jednocześnie niemym bohaterem Sicario, wyrażając w liryczny sposób wewnętrzne i zewnętrzne cierpienie Kate. Pustynia to fascynujące miejsce, ponieważ potrafi być niegościnna i wręcz surowa, a jednak bywa niezwykle inspirująca”, podsumowuje Villeneuve. „Właśnie takie jest życie przy granicy i my doświadczyliśmy tego na własnej skórze”. Hiperrealistyczny wygląd i niezwykle jasne kadry filmu są owocem współpracy Villeneuve’a i Deakinsa, którzy spotkali się już wcześniej na planie „Labiryntu”. Obaj twórcy przygotowali tym razem pełne szczegółów storyboardy, które pomogły Deakinsowi perfekcyjnie komponować wszystkie ujęcia. Podjęli także decyzję, by nie unikać pokazywania drastycznych szczegółów, ale jednocześnie nacechować zdjęcia neutralnym podejściem – wszystko, żeby nie oceniać sytuacji za widzów. „Wybraliśmy kręcenie na szerokich planach, żeby sceny akcji nie musiały później powstawać w montażu, lecz rozgrywały się naturalnie na oczach widza”, mówi Deakins. „Paletę barw również cechował naturalizm”.

 

Po zakończeniu okresu zdjęciowego Villeneuve podjął bardzo bliską współpracę z montażystą Joe Walkerem, który w zeszłym roku był nominowany do Oscara za „Zniewolonego. 12 Years a Slave” Steve’a McQueena. Głównym założeniem było nacechowanie „Sicario” podskórnym napięciem oraz narastającym poczuciem osadzenia. Villeneuve spotkał się również po raz kolejny z Jóhannem Jóhannssonem, islandzkim kompozytorem, znanym ze swoich hipnotycznych ilustracji muzycznych, z którym pracował już przy okazji „Labiryntu”. Ten zilustrował „Sicario” przejmującymi utworami, które pasują idealnie do ostrych scen akcji oraz niewyrażalnych za pomocą słów emocji kotłujących się w duszach bohaterów. Partytura stworzona przez Jóhannssona z pewnością zachwyci wszystkich widzów. Podobnie jak „Sicario”, film, który choć nie jest łatwy, zawiera w sobie taki ładunek emocjonalny oraz szereg ciekawych, choć smutnych refleksji nad współczesnym światem, że nie można przejść obok niego obojętnie. „Sicario” to brutalny portret świata handlu narkotykami, wewnątrz którego każdy człowiek zostaje zmuszony do przedefiniowania wyznawanych wartości oraz podjęcia wielu niezbyt moralnych decyzji; świata, w którym jedynym prawem jest nieoficjalna reguła każąca po prostu przeżyć po to, aby móc kolejnego dnia podjąć na nowo beznadziejną walkę.

 

Fiszka filmu:  Sicario

 
Sicario

Reżyseria: 


Obsada:
, , ,

Gatunek: ,
Nagrody/nominacje: ,
Premiera: 25 Wrzesień 2015
Rok produkcji: 2015
Kraj: USA


 
 
 
 

Dystrybutor filmu

 
 
 
 

Katagoria: warsztat reżyseria
Słowa kluczowe: , , ,
Opublikowano 2 lata temu.
Publikacja była czytana: 1088  razy.