Jalmari Helander o Polowaniu na prezydenta


 

Skąd wziął się pomysł na „Polowanie na prezydenta”?

To była bardzo długa podróż, w którą wybrałem się razem z Petrim Jokirantą, fińskim producentem filmu. Przez długi czas nosiliśmy się z zamiarem sfilmowania tej historii, ciężko jest sobie teraz przypomnieć początki, bo po drodze było wiele zakrętów. Początkowy pomysł bardzo się różnił od finalnego. Ostatecznie postanowiliśmy, że trzonem naszej historii będzie katastrofa Air Force One w samym środku lapońskiej puszczy.

 

Polowanie na prezydenta

O czym więc jest ten film?

To historia o najpotężniejszym człowieku na świecie, który zaprzyjaźnia się z najbardziej niepozornym chłopcem na świecie. Razem przeżywają niezapomnianą przygodę i odkrywają, kim naprawdę są. To główna oś filmu. Tytuł nawiązuje nie tylko do niebezpiecznej sytuacji, w jakiej znalazł się prezydent, ale także do wyzwania, jakiemu musi sprostać chłopiec: jak każdy chłopak w jego społeczności, musi dać dowód tego, że jest już mężczyzną i samodzielnie upolować zwierzę. Jego ojciec w wieku trzynastu lat powrócił z takiej wyprawy z nie lada zdobyczą – ustrzelił samego króla puszczy, niedźwiedzia. Nasz mały bohater prześciga ojca – powraca z łowów z samym prezydentem Stanów Zjednoczonych! Uwaga – to jest spojler!

 

Onni jest twoim bratankiem i zagrał już wcześniej w twoim poprzednim filmie „Rare Export: Opowieść wigilijna”. Jak tym razem układała się wasza współpraca?

Onni jest naprawdę dobrym aktorem i z każdym dniem staje się jeszcze lepszym. Niesamowite, jak świetnie zgrali się z Samuelem L. Jacksonem. Wydaje mi się, że jest też podobny do mnie, gdy byłem w jego wieku. Ten film jest trochę jak powrót do wspomnień z dzieciństwa.

 

Jak rozwija się znajomość Oskariego i prezydenta w trakcie filmu?

Cóż, po trudnych początkach ich relacja rozwija się w dobrym kierunku. Nie chciałbym zdradzać zbyt wiele, ale mogę powiedzieć, że na koniec zostają naprawdę dobrymi przyjaciółmi.

 

Jak wspominasz współpracę z wielką hollywoodzką gwiazdą, jaką jest Samuel L. Jackson?

Wszystko układało się po prostu świetnie. Myślę, że Samuelowi spodobał się nasz film – w przeciwnym wypadku odmówiłby udziału w nim. Doskonale dogadywał się z Onnim, stworzyli wspaniały zespół na ekranie. To była dla mnie rzecz najważniejsza.

Polowanie na prezydenta

 

Jak opisałbyś postać prezydenta ze swojego filmu?

W momencie, w którym go poznajemy nie jest zbyt popularny, ludzie nie przepadają za nim. Słupki poparcia lecą w dół, naród uważa, że nie jest wystarczająco dobry, by obejmować tak zaszczytną funkcję, jak prezydent Stanów Zjednoczonych. Podobną opinię ma Oskari w swojej wiosce – wszyscy mieszkańcy, nie wyłączając jego ojca, wątpią w to, czy chłopiec jest wystarczająco dobry, żeby podołać zadaniu, które narzuca ich łowiecka tradycja. Oskari i prezydent zaczynają swoją przygodę w tym samym punkcie.

 

Chyba jesteś zadowolony z tego, że udało ci się zgromadzić na planie tak imponującą międzynarodową obsadę?

Nie mógłbym być bardziej szczęśliwy. Gdy rozpoczynaliśmy pracę nad tym filmem, w najśmielszych snach nie marzyłem o takim finale. Mamy w filmie wielkie gwiazdy i zarazem utalentowanych aktorów. To niesamowite. Na przykład Jim Broadbent – jak doskonale pasuje do swojej roli! Przecież to idealny Herbert! Patrząc na zdjęcie Jima to właśnie sobie myślałem: tak właśnie wygląda Herbert. Nigdy nie przypuszczałem, że mógłby go zagrać Jim Broadbent, a tu nagle mamy go w obsadzie filmu. Super!

 

Czy to jest nadal fiński film, skoro większość zdjęć nakręciliście w Bawarii? Jaka jest rola Finlandii w „Polowaniu na prezydenta”?

Finlandia jest przedstawiona jako trudne miejsce do życia. W filmie występuje zabawny kontrast: wszyscy Finowie, oczywiście poza Oskarim, to prawdziwi, twardzi mężczyźni, wyposażeni w stare, zardzewiałe i ciężkie gadżety. Natomiast Amerykanie są gładko ogoleni, modnie uczesani i ubrani w garnitury.

Polowanie na prezydenta

 

Czego publiczność może się spodziewać po zdjęciach zlokalizowanych w Bawarii?

Wspaniałych, rozległych krajobrazów w zachodnim stylu, które dają filmowi prawdziwie epicki rozmach. Dlatego właśnie tam kręciliśmy. Kocham góry i górskie pejzaże, a takich miejsc w Finlandii nie mamy. Są tu wspaniałe lasy i puszcze, ale w Bawarii są również, a dodatkowo są tam też i góry, więc wybraliśmy Bawarię. Dzięki temu nasz film wygląda jak najlepsze obrazy klasycznego kina przygodowego.

 

W filmie jest kilka scen, które rozgrywają się we wnętrzach – na przykład w Pentagonie. Czy aranżacja studia wymagała dużych nakładów pracy?

Nasz niemiecki scenograf Christian Eisele dokonał niesamowitych rzeczy, jeśli chodzi o budowę różnych wnętrz, zwłaszcza Air Force One. Wspaniale odtworzył kabinę prezydenta, kokpit oraz główny pokład z centrum dowodzenia. Nikt nie mógłby zrobić tego lepiej. Rozwiązania scenograficzne również opierają się na kontraście. Film zaczyna się w dzikiej puszczy, z której nagle akcja przenosi się do nowoczesnego, luksusowego prezydenckiego samolotu. Wszystko jest tutaj eleganckie i gustowne. Oskari i prezydent pochodzą z różnych światów, ale mają podobne problemy.

 

Jaki ton chciałeś nadać filmowi?

Można pomyśleć, że skoro główny bohater ma trzynaście lat, to mamy do czynienia z filmem dla dzieci, ale absolutnie tak nie jest. Antagoniści w filmie są pokazani na poważnie, to postaci żywcem wyjęte ze „Szklanej pułapki”, albo innego filmu akcji. Uważam, że to bardzo fajna kombinacja. To nie jest film w stylu „Kevin sam w domu”, w którym mamy dzielnego dzieciaka i zabawnych złodziejaszków, którzy bardziej przypominają klaunów, niż prawdziwych przestępców. Nasi negatywni bohaterowie są naprawdę źli. Sądzę, że „Polowanie na rezydenta” tym właśnie się wyróżnia, nikt nie robi takich filmów.

 

Czy są jakieś polityczne wątki w twoim filmie?

Nie sądzę, chociaż film stawia pytanie na czym tak naprawdę polega męskość oraz bycie silnym mężczyzną i przywódcą. Siła i władza to kwestie, które dotyczą wszystkich bohaterów filmu. To bardzo mocny wątek. Ale nie jest to przedstawione jako aspekt polityczny, tylko raczej ogólnie ludzki.

 

Jak chciałbyś zarekomendować swój film?

To film zrobiony z sercem. Znajdziecie w nim dużo akcji, ale też zabawy – to jego najważniejsze wyróżniki. Jest zrobiony z prawdziwie epickim rozmachem, jak klasyczne filmy przygodowe z lat osiemdziesiątych. Nie jest to kolejna część „Szybkich i wściekłych” – po tym filmie możecie się spodziewać czegoś więcej…

 

Fiszka filmu:  Polowanie na prezydenta

Big Game
 
Polowanie na prezydenta

Reżyseria: 


Obsada:
, , , ,

Gatunek:

Premiera: 26 Czerwiec 2015
Rok produkcji: 2014
Kraj: Finlandia, Niemcy, Wielka Brytania


 
 
 
 

Dystrybutor filmu

 
 
 
 

Katagoria: warsztat reżyseria
Słowa kluczowe: ,
Opublikowano 2 lata temu.
Publikacja była czytana: 728  razy.