Jerzy Skolimowski o „11 minutach”


WEWNĘTRZNY PULS CZASU

W moim początkowym myśleniu o tym filmie czas odgrywał instrumentalną rolę. Scenariusz wyposażony był w szereg precyzyjnych, strukturalnych ograniczeń. Przebieg akcji każdego z bohaterów był wyliczony co do sekundy jako że akcja miała się rozgrywać w czasie naturalnym. Wszystkie wydarzenia w filmie wciąż mają miejsce w tym samym przedziale czasowym, w ciągu 11 minut, pomiędzy godziną 17:00 a 17:11, jednak w montażu postanowiłem rozluźnić nieco strukturę filmu. Mam nadzieję, że widz wciąż będzie czuł pulsujący pod warstwą narracyjną upływ czasu, ale emocjonalna percepcja losu bohaterów okaże się dużo bardziej istotna. W efekcie zamiast reżimu czasu postawiłem na metaforę.

11 minut (25)

 

CYFRA 11

Symetria i prostota cyfry 11 przemawia do mnie w warstwie czysto estetycznej. Jestem pewien, że liczba ma również szereg numerologicznych i symbolicznych konotacji, ale – szczerze mówiąc – nigdy nie zadałem sobie trudu, żeby się temu bliżej przyjrzeć.

 

CYBERCMENTARZ

Miałem pomysł, że wstęp do filmu będzie czymś w rodzaju cybercmentarza naszych bohaterów. Nakręciliśmy cały prolog używając powszechnie dostępnych urządzeń: kamery telefonu, kamery komputera, kamery przemysłowej. Chciałem w ten sposób oddać wrażenie bezpośredniego, nienaruszonego przekazu, prawdę oryginalnego nośnika. Zasadnicza myśl skupiała się na istnieniu codziennych, prostych obiektów, które mogą nas kiedyś przeżyć – jak portfel pozostający na miejscu katastrofy lotniczej, w której zginął jego właściciel. Dziś, z wszechogarniającymi mediami społecznościowymi, można chyba powiedzieć, że znacząca cześć naszego życia po śmierci realizuje się w postaci fotografii czy zapisu video istniejącego niezależnie od nas w cyberprzestrzeni, zwanej czasem – paradoksalnie – chmurą.

 

BANAŁ I SYMBOL

Zawsze uważałem, że ograniczenia stymulują wyobraźnię. W przypadku 11 Minut zawężenie czasu trwania akcji pozwoliło mi na uwolnienie się od konwencjonalnych zabiegów dramaturgicznych. Nie interesowały mnie tu typowe dla większości scenariuszy zagadnienia jak motywacje bohaterów, przemiana bohatera, punkty zwrotne czy właściwy przebieg fabuły z podziałem na akty. Mogłem pokazać moich bohaterów w pozornie przypadkowych scenach, czasem banalnych, a czasem niezwykle znaczących. Podobała mi się ta dziwna mieszanka sensu i bezsensu, zdarzeń znaczących i nieistotnych. Byłem ciekaw, jak będą ze sobą współbrzmieć.

 

POMIĘDZY PORZĄDKIEM A CHAOSEM

Realizowaliśmy zdjęcia do „11 minut” przede wszystkim w Warszawie. Mieliśmy również tydzień zdjęć na hali zdjęciowej w Dublinie i kolejny tydzień na hali w Alvernia Studios pod Krakowem. Kluczem wyboru miejsca zdjęć był zawsze produkcyjny pragmatyzm. Co do lokalizacji w Warszawie – rozważaliśmy wszystkie główne place miasta, aż wreszcie zdecydowaliśmy się na Plac Grzybowski. Wybraliśmy akurat to miejsce, bo stanowi znakomitą miksturę kontrastujących ze sobą elementów: starego i nowego, bogatego i biednego, świętego i świeckiego, uporządkowanego i wciąż chaotycznego. W filmie Plac Grzybowski sprawia wrażenie dynamicznego zderzenia wielu różnych światów, gdzie nieoczekiwane czaić się może za każdym rogiem.

11 minut (8)

 

Fiszka filmu:  11 minut

 
11minut plakat

Reżyseria: 


Obsada:
, , , , , , ,

Gatunek: ,
Nagrody/nominacje:
Premiera: 23 Październik 2015
Rok produkcji: 2015
Kraj: ,


 
 
 
 

Dystrybutor filmu

 
 
 
 

Katagoria: warsztat reżyseria
Słowa kluczowe: , , ,
Opublikowano 2 lata temu.
Publikacja była czytana: 804  razy.